Wesele w pandemii – postaw na plener

Chciałoby się rzucić hasło, że nie warto wspominać 2020 roku w branży ślubnej… ale czy na pewno? Oczywiście pandemia storpedowała wiele planów i pochłonęła ogromne koszty, które w wielu przypadkach po prostu przepadły. Jednakże niektóre wymuszone rozwiązania okazały się na tyle atrakcyjne, że chyba nie warto ich odrzucać, nawet kiedy sytuacja wróci do normy. Plenerowy ślub, bo o nim mowa, może okazać się strzałem w dziesiątkę!

Ślub w czasie pandemii – jak będzie w 2021?

Organizacja wesel w czasie pandemii jest mocno utrudniona, a teraz – czyli na początku 2021 roku – zwyczajnie zakazana. Pozostaje mieć nadzieję, że podobnie jak w roku 2020 obostrzenia zostaną poluzowane i przyjęcia weselne w czasie pandemii będzie można “jakoś” wyprawić. Jedno jest niemal pewne – wesele w pandemii na pewno łatwiej będzie zorganizować w plenerze. Na świeżym powietrzu znacznie trudniej o zakażenie, a ograniczenia dotyczące imprez plenerowych i odbywających się na zewnątrz mogą się od siebie różnić. To właśnie ten wymuszony sytuacją sposób zorganizowania ślubu w pandemii i przyjęcia weselnego niespodziewanie został bardzo doceniony przez wiele par. Jak to zorganizować? Otwórz planer ślubny i ustal najważniejsze rzeczy.  

Miejsce jak z bajki – wybierzcie wymarzony plener

Kochacie góry lub morze? A może macie swój ulubiony zakątek w domku letniskowym na leśnej polanie czy nad jeziorem? Wynajmijcie na cały weekend domek lub willę, nie będzie to kosztowało więcej niż sala weselna, których ceny ze względu na popyt potrafią być horrendalne. A teraz wyobraźcie sobie składanie przysięgi małżeńskiej na tarasie z widokiem na morze lub szczyty Tatr czy Sudetów. Albo ołtarzyk pośród drzew lub na pomoście nad jeziorem. Okazuje się, że przyjęcie weselne w nieco innym wydaniu niż sobie wyobrażaliście, może być jeszcze wspanialsze – album do wklejania zdjęć zapełni się przepięknymi pamiątkowymi fotografiami.  

Dopnijcie szczegóły

Jedzenie, muzyka, ozdoby, lista gości – podobnie jak przy tradycyjnym przyjęciu, tak samo trzeba zadbać o to na plenerowym weselu w czasie pandemii. Choć tutaj wydaje się to nieco łatwiejsze:
  • jedzenie można przygotować samemu (co powiecie na weselny grill?) lub zamówić catering w pobliskiej restauracji;
  • oprawa muzyczna nie powinna być żadnym problemem, wystarczy zabrać swój sprzęt grający lub wypożyczyć wzmacniacz i kolumny, podłączyć do laptopa z ulubioną weselną playlistą i bawić się do rana;
  • plenerowe wesele nie musi być ubogie w ozdoby, możesz ubrać wynajętą chatkę w kwiaty, girlandy, plecione makramy w stylu boho lub co tylko sobie zażyczysz.
Warto mieć plan awaryjny na wypadek złej pogody – np. przygotować “zapasowy” ślubny ołtarzyk wewnątrz lub nie zagracać największego holu w willi, by można było przenieść tam tańce.  

Plenerowe wesele – pandemia ogranicza liczbę gości

Limity liczby gości to nie tylko kwestia rządowych obostrzeń. Organizując wesele w czasie pandemii w wynajętej willi, musicie liczyć się z tym, że liczba gości zapewne będzie ograniczona limitem miejsc w pokojach… no może z lekką górką w zamian za weselną dla gospodarza ;) Nie traktujcie tego jako słabej strony tego rozwiązania. Limity i tak obowiązują. Zaproście najbliższą rodzinę i najlepszych przyjaciół – impreza w kameralnym gronie będzie dużo swobodniejsza i mniej stresogenna (i przy okazji mniej konfliktogenna) niż wystawne wesele na 150 osób.  

Zaraz, zaraz… kto udzieli ślubu?

“Wynajęcie” urzędnika na plenerowy ślub nie jest niczym szczególnym – tak, jest to normalny punkt oferty urzędów stanu cywilnego. Cena zwykle wynosi około tysiąca złotych i mieszczą się w niej wszystkie opłaty. Zależy Wam na ślubie kościelnym? Porozmawiajcie z proboszczem, jest szansa, że się zgodzi ;)